Max Payne - SuperBohaterowie Tom 13

Oceń dodatek:12345
Średnia ocena dodatku:01234 (4.00), głosów: 3

2010-05-06, Niezależna kolekcja

Agent DEA Max Payne miał wszystko: wspaniałą pracę, małą córeczkę i kochającą żonę, lecz jego życie przerodziło się w koszmar, kiedy pewnego dnia wróciwszy do domu zastaje żonę i dziecko brutalnie zamordowane przez maniakalnego mordercę. Wrobiony w to morderstwo jest ścigany przez Nowojorską Policję oraz tajemniczą korporacje. Od tej chwili ma jeden cel: zemścić się i oczyścić z zarzutów.

źródło: www.filmweb.pl 


Dodane przez Earl_Grey

Komentarze

Luke14| Niedziela, 29 listopada 2009
Dla mnie duże zaskoczenie i miła niespodzianka zarazem. Naprawdę świeżutki film. :)
shah| Poniedziałek, 30 listopada 2009
Może i świeżutki, ale do tego totalna klapa i pewnie dlatego go dali na dvd za parę złotych, bo film w kinach zarabiał na siebie w miarę poważne pieniądze zaledwie przez pierwsze cztery tygodnie projekcji, a potem było już tylko gorzej. W sumie film zarobił ok. $40.000.000, co nie jest powalającą kwotą jak na realia Hollywood. Ogólnie filmu nie polecam.
Mieloneq| Poniedziałek, 30 listopada 2009
40 milionów to nie jest mało, biorąc pod uwagę fakt, że film miał kategorię R i został zjechany przez krytyków. Jego budżet wynosił 35 mln, dochody z "reszty świata" wyniosły prawie 45 mln, a do tego dochodzi przecież sprzedaż DVD i Blu-Rayów... Generalnie film wyszedł na swoje, zdecydowanie. A co do poziomu - filmu nie widziałem, więc się nie wypowiem. Kupię go sobie w tej kolekcji, chyba, że wcześniej znajdę go gdzieś w podobnej cenie.
quentin| Poniedziałek, 30 listopada 2009
"Max Payne" w kinach grany był z kategorią PG-13!!! Dopiero rozszerzona wersja na DVD dostała "R". Swoją drogą, straszny gniot. Nawet filmy Bolla są lepsze
wwl1| Wtorek, 1 grudnia 2009
Według mnie film jest słabiutki. Jednym okiem "wpada" drugim "wypada" i w zasadzie to wszystko. W ogóle coś ta kolekcja mizernie wypada...Dużo tu gniotów, a dobrych filmów jest naprawdę mało. Inna sprawa, że ekranizacje komiksów itd łatwo nie mają. Często aspekty fabularne czy gra aktorska jest tu traktowana po omacku na szybko byleby załatwić co swoje i gotowe. Niestety takie postawienie sprawy rzutuje na jakość samego filmu w sposób kolosalny. I tak to wygląda również na tle rzeczonej kolekcji.
Luke14| Wtorek, 1 grudnia 2009
Kurcze, a ja jakoś nie zauważyłem, że filmy na podstawie komiksów są złe. Słaba gra aktorska? Robert Downey Jr, Heath Ledger, Ron Perlman, Hugh Jackman... Moim zdaniem bardzo dobrze spełniali swe role, a to tylko przykłady. Nie zgodzę się również z tym, że takie produkcje są mizerne - Egranizacje filmów - mizerne, ekranizacje komiksów - porządne.
wwl1| Wtorek, 1 grudnia 2009
Przekornie odpowiem a ja i owszem zauważyłem. Większość ekranizacji komiksów to są niestety słabiutkie produkcje. Powody wedle których tak sądzę wymieniłem powyżej. Gra aktorska, tak słaba. Fakt wymienienia kilku nawet najznamienitszych nazwisk jeszcze o niczym nie świadczy. Bowiem to nie nazwisko gra ale człowiek i liczy się przede wszystkim to jak zagrał konkretną rolę. Powyższe bolączki stanowią przypadłość większości tego typu produkcji, mówię większość ponieważ wśród gąszczu mało wartościowych produkcji są i takie które zasługują na miano prawdziwych perełek. Tyle.
Mieloneq| Wtorek, 1 grudnia 2009
quentin - fakt, zawsze mi się miesza z Hitmanem ta kategoria wiekowa... Co nie zmienia faktu, że wynik 40 mln nie jest zły, ale rewelacji też nie ma. wwl1 - to bzdura i stereotyp, że filmy na podstawie komiksów są słabe. Ba, powiedziałbym, że są coraz lepsze. Chociażby ostatnio - Iron Man, Mroczny Rycerz, Watchmen... A z wcześniejszych trylogia X-Men, Sin City, 300, oba Hellboye... A to przecież tylko te najlepsze, jest też wiele innych dobrych, więc gadanie, że większość ekranizacji komiksów jest słaba to zwykła bzdura...
quentin| Wtorek, 1 grudnia 2009
Nie zapominajmy o "Historii Przemocy". A tak w pełni zgadzam się z Mielonqiem. Wszystkie filmy, które wymienił są genialnymi ekranizacjami komiksów.
wwl1| Środa, 2 grudnia 2009
Zaraz, zaraz przecież nigdzie nie stwierdziłem, że wszystkie ekranizacje komiksów to są filmy słabe itd. Nie. Napisałem jedynie, że większość a to robi dużą różnicę. Wśród tej większość zdarzają się i te które zasługują na miano prawdziwych perełek np wspomniany wyżej Mroczny Rycerz, Iron Man do spółki z Watchmen i X-Men to też kawałek niezłego kina.. Wiadomo filmy bardzo dobre. Natomiast w kwestii pierwszego Hellboy'a to już bym polemizował...W każdym razie nie uważam tego filmu za udaną ekranizację komiksu. Wróćmy jednak do tematu, nadal wymienione pozycje stanowią jedynie wąski wycinek z tego co powstało i okazało się niestety cieniutką ekranizacją samego komiksu bądź jego uniwersum. Jeszcze pozostaje kwestia filmów w samej kolekcji...Nie znajdziemy tu zarówno Watchmen, Mrocznego Rycerza, Sin City czy Iron Man. Niestety względy oczywiste lecz fakt jest faktem. W zamian za to jest tu sporo słabszych tytułów przeplatanych kilkoma dobrymi obrazami np X-Men, Spider czy Conan. Dla mnie jednak to troszkę za mało i przede wszystkim pod tym względem wyrażałem się powyżej.
Mieloneq| Środa, 2 grudnia 2009
Batmanów i reszty tu nie ma bo to filmy Warnera, wiadomo. Nowy numer "Filmu" podsuwa kolejną dobrą produkcję na podstawie komiksu, czyli "Kruka" :) Tak czy inaczej produkcje komiksowe stoją na coraz wyższym poziomie moim zdaniem. Kolekcja rzeczywiście pod względem poziomu różna, ale ja bym jednak stwierdził, że przeważają w niej filmy co najmniej niezłe. No ale ja np. lubię taką Fantastyczną Czwórkę, generalnie nie jestem wybredny jeśli chodzi o marvelowskie ekranizacje. Daredevil też wydał mi się całkiem ok, mimo, że Afflecka nie lubię. Odnośnie Hellboya - bardzo lubię ten film, a Ron Pearlman jest idealny w roli Czerwonego. Dużo ironicznego humoru, ciekawa fabuła, dobre aktorstwo - za to lubię Hellboya. Ale dwójka jest jeszcze lepsza.
wwl1| Czwartek, 3 grudnia 2009
No właśnie Warner i wszystko jasne...Trzeba przyznać że mają kilka świetnych tytułów do wykorzystania w takiej kolekcji :) Kruk i owszem jest świetny ale nie zmienia to sytuacji, że jest to jedynie niewielki wycinek tego co powstaje w tym gatunku. Niestety i jeszcze raz niestety. Życzę temu gatunkowi tego ażeby efekty zanadto nie przysłaniały aspektów fabularnych. Myślę również, że jest to tak naprawdę bolączka nie tylko produkcji opartych na motywach komiksów. Nie. Problem, ten dotyka również i S-F, kina grozy itd, itd. Wracając do samej kolekcji moim zdaniem jest ona zwyczajnie słaba. Pierwszy Hellboy po prostu mnie zawiódł...Przede wszystkim shematycznością i troszkę zaniedbanym aspektem fabularnym. Dwójka, fakt jest już lepsza ale niestety w kolekcji jej nie ma :( (zapewne inna dystrybucja) Fantastyczna czwórka ...Cóż uważam ten film (zarówno 1 jak i 2) za nudny i zarazem nieudany, Daredevil również. Co tam jeszcze w tej kolekcji widnieje? O weźmy np Hancock, Ghost Rider, Liga niezwykłych dżentelmenów, Ultraviolet to filmy najzwyczajniej w życiu słabe. Całość jest uzupełniona kilkoma świetnymi filmami takimi jak np X-Men, Spider'y, Conan czy Hitman ale, ale filmów w kolekcji jest bodajże 26... Także troszkę mało jest tych lepszych pozycji w przekroju całej puli. A szkoda.

Partner serwisu: